|
Z okazji trzeciej rocznicy związku chciałam zrobić mojemu chłopakowi niespodziankę. Postanowiłam zaopatrzyć się w jakieś erotyczne gadżety. Do tej pory tylko rozmawialiśmy na ten temat, jednak nigdy nie wprowadziliśmy tego do życia. Nasz seksualny postęp zatrzymał się na seksownej bieliźnie i nadszedł czas, aby to zmienić. Jednak jakoś nie mogłam się przełamać i pójść do sklepu, gdzie można się zaopatrzyć w takie rzeczy. Nie potrafiłabym powiedzieć, po co przyszłam. I krępowała mnie myśl, że osobą, która mogłaby mnie obsługiwać, mógłby być mężczyzna. Zakupów postanowiłam dokonać w Internecie. Sklepów wyświetliło mi się tyle, że nigdy nie dałabym rady zajrzeć do wszystkich. Jednak udało mi się wybrać jeden. Kolejnym problem było to, że nie wiedziałam za bardzo, co chcę kupić. Ciężki orzech do zgryzienia miałam. Żeby ułatwić sobie zadanie zamówiłam z zakładki promocje, tam towarów było dużo mniej. Po całym zakupie byłam z siebie bardzo zadowolona. Jednak nie udało mi się odebrać paczki osobiście i musiałam iść po nią na pocztę. Myślałam że spalę się ze wstydu, kiedy pani przyniosła mi wielkie różowe pudło z wydrukowanym adresem internetowym strony i wielkim napisem „polecamy się na przyszłość”.
You must be logged in to post a comment. |