|
Zapowiadał się miły i spokojny wieczór. Zrobiłam obiad i czekałam aż wszyscy przyjdą do domu. Moja szesnastoletnia córka wróciła dziś ze szkoły i przy obiedzie, jak zwykle opowiadała nam wieści ze szkoły. Spodziewałam się jakichś historii o tym, jak Michał ściągał na fizyce, a Kasia pokłóciła się z Basią, a tu bomba – koleżka z jednej ławki mojej córci jest w ciąży! Mało nie spadłam krzesła, mąż się zakrztusił, a Julka jakby nigdy nic kończyła jeść zupę. „Seks to przecież nic złego, należy się jednak zabezpieczać”, oświadczyła i poszła nakładać spaghetti. Matko kochana, no tego to ja się nie spodziewałam, patrzyłam na nią zawsze jak na dziecko, które ma jeszcze dużo czasu na takie rzeczy. A okazuje się, że ona nie tylko o tym myśli, ale może nawet robi! Seks w wykonaniu mojego dziecka to było już dla mnie za wiele. To mi się po prostu w głowie nie mieści. Postanowiłam z nią o tym porozmawiać. Uspokoiła mnie, że ona na razie (sic!) jest dziewicą i że nie znalazła jeszcze tego jedynego, któremu się odda. To mi dało do myślenia. W końcu ja też straciłam cnotę w wieku lat siedemnastu, teraz młodzież szybciej dojrzewa, więc strach pomyśleć w jakim wieku dziewczyny będą to robić za kilkanaście lat. Telewizja w internecie karmi ich scenami łóżkowymi w każdym odcinku seriali, w każdym filmie, to czemu tu się dziwić? Oni są przekonani, że tak być powinno, że idzie się do łóżka z fajnym chłopakiem, bo on ma ładny uśmiech i czyste zęby, ojjjjj…
You must be logged in to post a comment. |