|
Każda kobieta powinna umieć gotować. Tak mówiła moja mama i babcia. No cóż co prawda, to prawda. Szaleństwa kulinarne nigdy nie były moją pasją ale mężowi jeść trzeba dać. Kilka nieudanych przygód z gotowaniem mam już za sobą. Pomyślałam sobie,że co mnie nie zabije, to wzmocni i podjęłam się kolejnej bitwy w kuchni. Uzbrojona w tradycyjny fartuch pani domu, nóż i deskę do krojenia ruszyłam na podbój kolorowych warzyw i soczystego mięsa. Wyznaczyłam cel- gulasz z warzywami. Oczywiście chciałam dobrze a wyszło jak zawsze. Mięso było twarde , jarzynki się przegotowały a smak potrawy wskazywał na zbyt dużą zawartość soli. Dobrze, że w tym dniu mój ukochany zjadł coś w firmowym bufecie. Postanowiłam nie poddawać się, w końcu od czego są książki kucharskie i wspaniałe przepisy kulinarne. Nie dawałam za wygraną i ponownie wzięłam się do roboty, bo szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie, codziennego zamawiania żarcia od ,,Chińczyka”. To była sprawa honoru. W końcu się udało. Przyrządziłam wspaniałego kurczaka w paście tandori i aromatyczną marchewkę z groszkiem. Dla takiego kulinarnego beztalencia jak ja to był sukces. Muszę czymś święcić nasz sukces w in vitro.Mąż był zachwycony, zajadał się, aż mu się uszy trzęsły. Trochę bałam się finału tej kolacji, więc asekuracyjnie zaopatrzyłam się w leki na niestrawność ale na szczęście obeszło się bez rewolucji żołądkowych.
Comments:
1 Comment posted on "Kobiety"
kobiety , in vitro on Październik 7th, 2008 at 21:34 #
[...] się wszystkiego. Zdziwiłam się, gdy przeglądając ogłoszenia zobaczyłam, że para szuka kobiety, która urodzi im dziecko. Pomyślałam, że to żart, ale zadzwoniłam, nie miałam w końcu nic [...] You must be logged in to post a comment. |