|
Interesowała mnie jakakolwiek praca. Od kilku lat byłem bezrobotny. W tym czasie podejmowałem się różnych zajęć, dosłownie wszystkiego, co mogło przynieść mi parę groszy. Głównie zajmowałem się pracami budowlanymi, wykończeniami. Nauczyłem się kłaść glazurę, wymieniać okna, kleić tapety. Teraz w zasadzie mógłbym sobie już dom budować. Tyle że nie mam z czego. Zanim trafiłem na bezrobocie pracowałem długie lata, w porządnym przedsiębiorstwie, produkowaliśmy elektronikę, głównie na eksport. Niezłą. Ale czasy się zmieniły. Wielu osobom w kraju bił w oczy polski przemysł. Zakład zamknięto z dnia na dzień. Do dzisiaj stoją opuszczone budynki. A w nich wszystko czego nie rozkradli złomiarze. Byłem tam dwa lata temu – wlazłem przez okno, poszukać swojego świadectwa pracy. Było. W rozwalonej kopie na podłodze dawnego archiwum. Nie tam to powinno leżeć. No ale cóż. Niewidzialna ręka rynku to tam rzuciła – nowemu właścicielowi nie pasowało utrzymywanie tych papierów. Kończę już te moje pogadanki. Zapalę, pooglądam sport w telewizji i pójdę spać. Jutro znów czegoś trzeba poszukać.
You must be logged in to post a comment. |