|
Jesień. Najmniej lubiana pora oku przeze mnie. Robi się zimno, ciągle pada deszcz, a do tego co raz szybciej zaczyna robić się ciemno. Na moim kompie gra radio internetowe. Jedyne, co upiększa tą porę roku to te wspaniale, kolorowe liście spadające z drzew, których jest mnóstwo na ścieżkach w parku. Ale w tym roku jesień była wspaniała. Trafiła mnie strzała Amora. Zakochałam się po same uszy. To dziwne uczucie odebrało mi częściowo rozum. Ciągle towarzyszyła mi na uszach romantyczna muzyka taka jaką gra dobre radio internetowe. Albo dzwoniłam albo pisałam do mojego kochanego faceta, albo to właśnie to on do mnie wydzwaniał. Miłość tchnęła wiatr w moje skrzydła. Miałam dużo energii i nie przestawałam się uśmiechać. Ciągle biegałam na randki, do kina, pubu albo restauracji. Czułam się, młodo i pięknie. Naszą miłość wyznawaliśmy sobie wszędzie. Nawet opisy na gg były pełne czułych słów. Wszystko było takie piękne, że aż bajeczne. A przecież wiadomo, że bajek nie ma. Przed Bożym Narodzeniem, kiedy porwał mnie wir przedświątecznych zakupów, spotkałam go z żoną w centrum handlowym, jak kupowali prezenty dla dzieci. Z hukiem fajerwerków żegnałam tą miłość.
You must be logged in to post a comment. |