Wyrzuciła z domu majdan Radka – tak głoszą plotki z kraju.
Sporo czasu musiało zająć Dodzie wyciąganie z szaf setek garniturów, butów i bielizny byłego męża. Wściekła, wrzucała je do plastikowych worków. Na każdym przykleiła napis: „Radosław Majdan”. Kurier zawiózł worki do klubu piłkarskiego Polonia Warszawa, a odebrali je zdziwieni pracownicy. Radek Majdan przybył po rzeczy wieczorem, spakował je do samochodu i odjechał do wynajętego domu. Wiedział, dlaczego była żona zrobiła mu taką ‘niespodziankę’…
To była kara za to, że kilka dni wcześniej Radek powtórzył numer, który wiosną bardzo zdenerwował Dodę – wówczas w szczecińskim klubie Rocker poderwał blondynkę i razem opuścili lokal. Podobnie było teraz – bawił się w towarzystwie młodych, ładnych dziewczyn w innym szczecińskim klubie – Tiger. Ponoć nie protestował, kiedy kobiety łasiły się do niego niczym kotki..
Podobna sytuacja zdarzyła się w październiku w klubie Can Can (także w Szczecinie). Tam, jak twierdzą świadkowie, bramkarz udał się z tancerkami do pokoju dla VIP-ów, a potem opuścił z nim! lokal – wygląda na to, że to całkiem rozrywkowy gość.
Po ostatniej wpadce męża Doda postanowiła skończyć z nim raz na zawsze. Dowiedzieliśmy się, że pozew rozwodowy wpłynie do sądu już wkrótce i nie będą to tylko plotki, bo te jak widać, na Radka nie działają. Tym razem Doda naprawdę chce się rozwieść i poszukać króla godnego królowej.