|
Mieszkanie wymagało remontu. To było zdecydowanie widać. Tylko, że na remont trzeba mieć czas, a ja go nie miałam. Obiecałam sobie za to, że jak tylko zrobi się ciepło, to się za to wezmę. Kończył się już właśnie kwiecień, kiedy przypomniałam sobie o moim postanowieniu. Będąc na obiedzie u rodziców wspomniałam im o planowanym remoncie. Ci od razu polecili mi kolegę taty. Pech chciał, że dzień przez rozpoczęciem remontu fachowiec złamał nogę. A ja miałam już kupione tapety. W domu panował ogólny bałagan, bo korzystając z tego, że jest remont postanowiłam pozbyć się niepotrzebnych rzeczy. Zajęłam się porządkami na duża skalę. Miałam tą cechę, która nie pozwalała mi niczego wyrzucać, więc z tego chomikowania nazbierała się spora kolekcja rzeczy niepotrzebnych. A teraz potrzebowałam kogoś, kto doprowadzi mieszkanie do porządku. Postanowiłam poszukać przez internet. Nie wiedziałam tylko, gdzie powinnam szukać. Chciałam znaleźć kogoś dobrego i taniego. Ogłoszenia, na które trafiałam podawały ceny, na które nie mogłam się zgodzić. I tak z remontem i bałaganem czekałam przez 6 tygodni na ściągniecie gipsu koledze taty.
You must be logged in to post a comment. |